1 15

Stanowcze „nie” Zarządu Województwa dla blokowania promowania dzietności w regionie. Marszałek Renata Janik zapowiada odwołanie do NSA i stawia opozycji twarde warunki

Decyzja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach, który stwierdził nieważność uchwały dotyczącej programu pilotażowego „Co 50. narodziny – realne wsparcie dla Rodziny”, wywołała głębokie poruszenie i falę komentarzy w regionie świętokrzyskim. Na nowoczesnym bloku porodowym Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach marszałek Renata Janik, wicemarszałek Marek Bogusławski, dyrektor szpitala Marcin Martyniak oraz kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii Grzegorz Świercz przedstawili swoje stanowisko wobec zablokowania tej inicjatywy.

Wstrzymanie wypłat kwoty 10 tysięcy złotych dla co pięćdziesiątego dziecka urodzonego w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym, wymuszone wyrokiem sądu po skardze radnych opozycji, spotkało się z mocnym sprzeciwem Zarządu Województwa. Marszałek Renata Janik podkreśliła, że decyzja ta uderza w wypracowany z dużym trudem mechanizm wsparcia, który od początku roku przyniósł realne korzyści kilkunastu świętokrzyskim rodzinom.

– Staję przed Państwem w momencie dla mnie niezwykle trudnym, z poczuciem głębokiej niesprawiedliwości i ludzkiego żalu, ponieważ przez egoizm opozycji kolejni rodzice zostali pozbawieni szansy na godny start – oświadczyła marszałek Renata Janik. – Uruchamiając ten program pilotażowy, liczyliśmy na to, że zjednoczy on wszystkich ponad podziałami politycznymi, bo walka z kryzysem demograficznym powinna być naszym wspólnym fundamentem. Tymczasem zwyciężyła czysta małostkowość radnej Jolanty Tyjas i radnych PSL, którzy zamiast pomóc, woleli donieść i uruchomić urzędniczą machinę. Żądamy od opozycji alternatywnych pomysłów na wsparcie mieszkańców, a nie tylko ciągłego rzucania kłód pod nogi, bo do tej pory nie pokazali Państwo żadnego własnego projektu.

Ważnym argumentem w dyskusji okazała się statystyka dotycząca rodzin, które zdążyły skorzystać ze wsparcia przed wyrokiem sądu. Wicemarszałek Marek Bogusławski zwrócił uwagę na regionalny, a nie jedynie lokalny wymiar programu, co jego zdaniem obnaża niespójność w działaniach krytyków tej inicjatywy.

– Warto głośno i wyraźnie podkreślić, że tylko troje z piętnaściorga obdarowanych do tej pory dzieci to mieszkańcy Kielc i powiatu kieleckiego, a cała reszta to maluchy i rodzice z terenu całego regionu świętokrzyskiego – zaznaczył wicemarszałek Marek Bogusławski. – Radni opozycji uderzyli więc bezpośrednio w rodziny ze swoich własnych okręgów wyborczych, pozbawiając ich środków, które realnie ułatwiały pierwsze, najkosztowniejsze miesiące życia dziecka.

Z perspektywy zarządzania placówką medyczną sprawę skomentował dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach, Marcin Martyniak. Wskazał on na wysokie oceny, jakimi program cieszył się wśród pacjentów, oraz na negatywne skutki społeczne jego nagłego zatrzymania. – Odczuwam ogromny żal, że tak wybitnie prospołeczne, prodemograficzne i niezwykle ciepło przyjęte przez pacjentów oraz młodych rodziców działanie zostało zablokowane – ocenił dyrektor Marcin Martyniak. – Szpital to miejsce, gdzie niesie się pomoc, a ten program był namacalnym dowodem na to, że potrafimy realnie wspierać młode matki i ojców w najważniejszym momencie ich życia.

Równie mocne stanowisko zajął kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii, doktor Grzegorz Świercz, który odniósł się do szerszego kontekstu organizacji opieki okołoporodowej w województwie. Lekarz przypomniał, że kielecka klinika regularnie przejmuje ciężar opieki nad pacjentkami z rejonów, gdzie lokalne oddziały borykają się z problemami organizacyjnymi. – Rodzą u nas mieszkanki całego regionu, także z tych powiatów, w których władzę sprawują sojusznicy polityczni opozycji, ci sami, którzy teraz storpedowali ten program – przypomniał doktor Grzegorz Świercz. – Sytuacja wygląda tak, że kiedy przyjmujemy pacjentki z powiatów, gdzie tamtejsi włodarze kompletnie sobie nie radzą i zamykają lokalne porodówki, to wtedy wszystko jest w porządku, ale kiedy samorząd województwa chce dać tym samym pacjentkom pieniądze na wsparcie rodziny, to nagle dla opozycji jest to złe i godne zaskarżenia.

Władze województwa zapowiedziały, że sprawa programu nie jest jeszcze zamknięta, a samorząd zamierza wykorzystać pełną ścieżkę odwoławczą. Marszałek Renata Janik postawiła otwarte pytanie o przyczyny, dla których podobne inicjatywy finansowe, jak choćby w Sosnowcu czy w Małopolsce, mogą być realizowane bez przeszkód prawnych i sprzeciwu tamtejszych radnych. Przypomniała jednocześnie, że zablokowany pilotaż stanowił część większej strategii, w ramach której wybudowano nowoczesny blok porodowy za 18 milionów złotych, przeznaczono blisko 4 miliony złotych na remont kliniki, uruchomiono Świętokrzyską Wyprawkę dla Malucha oraz zaplanowano utworzenie Centrum Leczenia Endometriozy. Na zakończenie spotkania marszałek skierowała do opozycji publiczne wezwanie, wiążąc ich skuteczność na szczeblu centralnym z przyszłością finansową młodych rodziców w regionie.

– Czekamy na pisemne uzasadnienie i oficjalnie zapowiadam, że będziemy się od tego wyroku odwoływać do Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale dzisiaj składam też jasną deklarację i publiczny apel do radnych opozycji  – przekazała marszałek Renata Janik. I jak dodała – Wykażcie się teraz skutecznością i zadbajcie u swoich partyjnych kolegów w rządzie, aby w przyszłym roku nie odebrano naszemu województwu wielkich funduszy, tak jak w tym roku, kiedy pozbawiono nas ponad 38 milionów złotych subwencji. Jeśli wasi koledzy zwrócą te pieniądze mieszkańcom regionu świętokrzyskiego, to oficjalnie obiecuję, że od przyszłego roku każde dziecko urodzone w tym szpitalu otrzyma pięć tysięcy złotych. Dlatego teraz to od waszej sprawczości zależy los tysięcy świętokrzyskich rodzin podsumowała marszałek Renata Janik.